Od dawna coraz bardziej narasta we mnie niechęć do tego jak wyglądają współczesne platformy społecznościowe (i Internet ogółem). Wierzę, że przestały one służyć rozwojowi relacji międzyludzkich, a zaczęły być w najlepszym wypadku, maszynkami do sprzedaży reklam między „treściami”, a w najgorszym kolejnym narzędziem ucisku w rękach oligarchów tego świata. W mojej ocenie jeśli strona ma mieć jakąkolwiek szansę stworzyć miejsce dla budowania żywej społeczności, to powinna:
- istnieć przede wszystkim nie dla zysku, a dla dobra społeczności;
- być kameralna (lub sprawiać takie wrażenie);
- dawać użytkownikom dostęp do tego, co postują ich znajomi;
- mieć moderację na tyle silną, by chronić społeczność przed nienawistnym jednostkami, ale na tyle słabą, by nie tłamsić dyskusji.
Chcę, żeby taką społecznością było stado.net
Premierę planuję na październik tego roku. Zastanawiam się jeszcze nad tym, jaką technologię wybiorę, by ją operować. Jak na razie biorę pod uwagę budowę instancji Mastodona w trybie ograniczonej federacji lub forum na bazie Discourse. Będzie to projekt niekomercyjny. Reklamodawcy ponoszą część winy z to jak przykry jest współczesny Internet, więc nie będę umieszczał żadnych reklam na stronie. Członkostwo będzie darmowe, ale ograniczone do małego grona. W zbyt dużym stadzie trudno o znajomości.
Do zobaczenia!